| Drogi energii i ośrodki siły |
|
Sięgnijmy wstecz do historii naszej planety. Przed milionami lat nie było jeszcze na świecie człowieka. Ale "drogi" mimo to istniały. Były ślady zwierząt, które zawsze instynktownie znajdowały najleprze i najbezpieczniejsze przejścia przez gęste lasy, w których polowały, do rzek, gdzie się poiły. W późniejszych latach tymi samymi drogami podążali pierwsi ludzie. Przed dwomatysiącami lat fengshui było w Chinach nauką, którą ludność stosowała w praktyce. Po drugiej stronie kuli ziemskiej Rzymianie budowali wówczas utwardzone drogi. I to na tych samych traktach, którymi wędrowali pradawni ludzie i które później zamieniły się także, na przykład w szlaki handlowe. Drogi, które w pradawnych czasach budowali Chinczycy i Rzyminanie, powstawały na "torach energii" Ziemi. Dobrze się nimi podróżuje, a także dobrze jest przy nich mieszkać. Wzdłuż tych pradawnych dróg znajdują się pozostałości starych świątyń, które z kolei były stawiane tam, gdzie zwierzęta zwykły chronić się na noc, a pradawni ludzie składali swoim bóstwom ofiary. Również my, ludzie współcześni, czujemy się w tych miejscach szczególnie dobrze, a nauka już teraz wie, dlaczego: wszędzie tam, gdzie znajdują się miejsca kultu, w powietrzu występuje wysoka koncentracja jonów ujemnych, które, jak wiedzą medycy, stymuluje czerwone ciałka krwi i dodają nam energii. |



